wtorek, 1 grudnia 2015

Las, 4 rano - J.J. Kolski

Las, 4 rano, a.: Jan Jakub Kolski


Treść (z okładki):

"Miłości nie ma i nie będzie.
Będzie tylko spokój.

Do tego właśnie dąży First, człowiek bez imienia i bez przeszłości. Kilka lat temu strzelał sobie w łeb trzy razy, ale nie zabił się, więc pożegnał się z wielkim światem, zakopał w ziemi walizkę z garniturem od Armaniego i zaszył się w leśnej głuszy. Teraz żyje w harmonii z lasem i jej mieszkańcami - kotem, psem, kuną i przydrożną prostytutką. Pewnego dnia w tej surowej rzeczywistości pojawia się światełko magii. Nazywa się Jadzia i przypomina mu, że nadal jest człowiekiem."

Moje zdanie:

Kolski wznosi się na wyżyny...
Jeżeli ktoś z Was nigdy nie czytał jego wcześniejszych książek i zacznie od tej...
... będzie bardzo pozytywnie zaskoczony.
Jeżeli ktoś z Was czytał poprzednie książki Kolskiego... i mu się podobały...
... no cóż... taki ktoś najprawdopodobniej ogłupieje z radości.

Jak to było już w przypadku Egzaminu z oddychania czy Dwunastu słów, czyli poprzednich pozycji na liście tego autora, główni bohaterowie to nieodrealnione postaci, które niejedno w życiu widziały, słyszały, czy niejednego w życiu doświadczyły...
... złożone, zahartowane, z bagażami doświadczeń.

Jak dla mnie niesłychana gratka.

Kolski twardo trzyma się na pierwszym miejscu wśród polskich pisarzy i najwidoczniej nie zamierza tego zmieniać.
Bo owszem...
Można pisać o wojnie i o tym, jak to Polacy byli mordowani, zastraszani, gnębieni i gnojeni...
Tylko po co?
Żeby narzekać jak to nam źle?
O wiele lepiej pisać i czytać o czymś co porusza jednostkę... nie masy.

Las, 4 rano to opowieść o:

- miłości - a i owszem,
- przyjaźni,
- tęsknocie,
- nostalgii,
- bólu,
- cierpieniu,
- nadziei,

ale przede wszystkim o:

- ogromnych pokładach optymizmu kryjącego się w każdym człowieku.

Informacyjnie:

Niewybredne, dosadne słownictwo dodaje uroku.
Sprawia również, że książka nie jest (chyba) polecana dzieciom.

Ocena:

10/10

Notka:

- tytuł oryginału: Las, 4 rano
- wydawnictwo: Wielka Litera
- rok wydania: 2015
- rok wydania mojego egzemplarza: 2015
- liczba stron: 232

4 komentarze :

  1. Great! Jakoś przegapiłem jego książkę. Dzięki ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo proszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Krótka a ogromnie treściwa recenzja :) Powieść zapowiada się intrygująco...
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to komplement Justyno z livingbooksx.blogspot.com :P

      Usuń