wtorek, 9 czerwca 2015

5 książek, które zmotywują Cię do podróżowania


Są takie książki, po przeczytaniu których, nie wiesz co ze sobą począć.

Jesteś tu, ale usilnie chcesz być tam.
Tam, gdzie bohaterowie.
Do tego nurtu zaliczają się książki podróżnicze.

Ogromnym plusem większości książek tego typu jest fakt, że posiadają piękne i barwne fotografie.
Dzięki temu można się wczuć, lepiej zrozumieć, a i czyta się przyjemniej.

Jeżeli zastanawialiście się kiedyś nad tym czy podróże są dla Was...
Jeżeli chcecie podróżować, ale nie wiecie od czego zacząć...
Jeżeli nie jesteście przekonani czy dalibyście sobie radę...
Jeżeli obawiacie się z jakiegoś powodu...
Jeżeli uważacie, że nie warto...

Pójdźcie do księgarni, kupcie jedną czy dwie dobre książki podróżnicze, przeczytajcie...
A wtedy wszystko stanie się jasne.

Oto co mogę Wam polecić:

1. BLONDYNKA NA BALI, a.: Beata Pawlikowska 


Treść (z okładki):

Samotna wyprawa Beaty Pawlikowskiej do Indonezji. Miesiąc spędzony w drodze przez wulkany i plaże, pola ryżowe i tropikalne lasy. Świątynie, kadzidełka, spotkanie z szamanem Ketutem i Boże Narodzenie o zapachu dojrzałych durianów.
Było bosko!
PS Dla niewtajemniczonych: durian to najbardziej śmierdzący owoc świata, który wydziela z siebie woń zgniłych jaj, zepsutego mięsa i starego sera. Był akurat szczyt sezonu na duriany!

Moje zdanie:

Kilka razy w życiu zdarzyło mi się przeczytać książkę autorstwa kobiety i za każdym razem czułem niesamowite rozczarowanie.
Zacząłem twierdzić, że kobiety nie potrafią pisać ciekawie.
I żyłem z tym przekonaniem, co jakiś czas kupując książkę napisaną przez płeć piękną...
Rozczarowanie.
Obietnica nie popełniania tego błędu ponownie.
Kupowanie.
Rozczarowanie.
Obietnica... i tak przez jakiś czas...
Aż tu nagle trafiam na książkę Pawlikowskiej i wszystko się zmienia.
Zmienia się, bo pisze ona ciekawie i dobrze. Naprawdę dobrze.

Blondynka na Bali to elektryzująca opowieść, po przeczytaniu której nie myślę o niczym innym, jak o podróży w to właśnie miejsce.

Pawlikowska opisuje swoje poszukiwania tradycyjnych wiosek, do których zawożą ją miejscowi i okazuje się, że to tak naprawdę są wioski, w których owszem żyją normalni ludzie, ale czekają na turystów żeby sprzedać im to co wytwarzają.

Często skupia się na cierpieniu zwierząt. Zamykaniu ich w klatkach.

Wspomina o swojej kolekcji zdjęć łazienek ze wschodu, gdzie nie ma muszli klozetowej tylko dziura w ziemi i woda do podmywania się i o tym jak to wielokrotnie dała się naciągnąć bo nie znała obowiązujących cen.

Ciekawostka z książki: W pobliżu świątyni Borobudur w Indonezji leży świątynia Prambanan. Jedna jest buddyjska, druga hinduistyczna. Obie na niewielkim obszarze świadczą o niesamowitej koegzystencji religii w tym miejscu.

Informacyjnie:

Dużo dobrych zdjęć.

Krótkie rozdziały.

Ocena:

9/10

Notka:

- tytuł oryginału: Blondynka na Bali
- patronat: National Geographic
- rok wydania: 2012
- rok wydania mojego egzemplarza: 2012
- liczba stron: 328


2. W 16 MIESIĘCY DOOKOŁA ŚWIATA a.: Natalia Brożko


Treść (z okładki):

- Chcę zobaczyć te żyrafy - mówię do koleżanki w pracy, wpatrując się w jej kalendarz wiszący na ścianie.
- Jedź! Przez to biuro żyrafy nigdy nie przegalopują - odpowiada.
Krótko po tym wydarzeniu moje wypowiedzenie leży na biurku szefa. Marzenie kiełkujące od wielu lat staje się faktem. Razem z Fabianem rezygnujemy z pracy, oddajemy właścicielowi wynajmowane mieszkanie, a całe wyposażenie - łącznie z meblami - sprzedajemy przez Internet. Pakujemy plecaki i wyjeżdżamy w wielką podróż. W podróż dookoła świata, która potrwa szesnaście miesięcy... Oto pierwsza część opowieści o przygodach w Azji, Australii i Oceanii oraz w Stanach Zjednoczonych.

Moje zdanie:

Opisane cudowne miejsca to:
Tajlandia, Malezja, Singapur, Indonezja, Nowa Zelandia, Australia, Fidżi, Nepal i USA

Dużo ciekawostek, jak zaznacza sama autorka, z przewodników.

Ciekawa książka.
Czasami jednak za dużo mdłych szczegółów, ale czyta się i tak świetnie.

Kilka pomyłek merytorycznych, które jednak nie wprowadzają zamętu.

Informacyjnie:

Można pogubić się w układzie rozdziałów.

Ocena:

7/10

Notka:

- tytuł oryginału: W 16 miesięcy dookoła świata
- patronat: National Geographic
- rok wydania: 2015
- rok wydania mojego egzemplarza: 2015
- liczba stron: 288


3. PODRÓŻNIK WC (wydanie II poprawione) a.: Wojciech Cejrowski


Treść (z okładki):

Oto pierwsza podróżnicza książka Wojciecha Cejrowskiego. Wydaliśmy ją w roku 1997 i została bestsellerem. Chcieliśmy ją potem wznowić, ale WC się nie zgadzał. Twierdził, że jest źle napisana, bo wtedy nie umiał jeszcze dobrze pisać. Ja twierdziłem co innego.
W końcu udało się go przekonać, by w takim razie poprawił i rozbudował tekst. I oto nowe wydanie - poprawione, uzupełnione, rozbudowane. Już wtedy czytało się dobrze, teraz czyta się jeszcze lepiej.

Moje zdanie:

W dużej mierze książka dla katolików.
Mnóstwo paplaniny promującej tę religię.
Jeden cały rozdział szydzący ze Świadków Jehowy.

Cejrowski pisze dosyć dobrze i ciekawie, ale przeplata to katolickimi anegdotami, więc wypada słabo.

Jest kilka ciekawych faktów lecz głównie ogólniki.

Jeżeli przezwyciężymy pisaninę o kościele, dowiemy się jak zachowywać się w przeróżnych , nieznanych nam miejscach na Ziemi.
Czasami trzeba być grzecznym i delikatnym a czasami twardym i chamskim.

Informacyjnie:

Humor Cejrowskiego nie każdemu przypadnie do gustu.

Ocena:

7/10

Notka:

- tytuł oryginału: Podróżnik WC
- wydawnictwo: Bernardinum
- rok wydania: 2010
- rok wydania mojego egzemplarza: 2010
- liczba stron: 256

4. BUSEM PRZEZ ŚWIAT. AMERYKA ZA 8 DOLARÓW. a.: Karol Lewandowski


Treść (z okładki):

USA, Kanada i Meksyk za osiem dolarów dziennie. Trzy miesiące, sześcioro przyjaciół i jeden rozklekotany samochód. Dla ekipy BUSEM PRZEZ ŚWIAT nie ma rzeczy niemożliwych!

Starcie z gangiem, hamburgery z aligatora, indiańskie legendy, miasteczka widma przy Route 66. Magia Yellowstone, dzień w Dolinie Śmierci, miejskie wędrówki śladami filmów Tarantino. Awaria na spalonym słońcem pustkowiu i lekcje paddleboardingu. Przyjacielskie pogawędki z Tomaszem Adamkiem i Hardkorowym Koksem. I konfrontacja z tajemniczym stalkerem.

Karol, Ola, Wojtek, Paziu, Kuba i Piotrek przeżyli znacznie więcej. Zapnijcie pasy, bo będzie się działo!

Moje zdanie:

Znacie ich? Znacie ekipę Busem przez świat?
Podróżują, wydają książki, prowadzą poczytnego bloga i kanał na Youtube.
W tym wszystkim mierzi tylko jedno.
Jeżeli przeczytacie wpisy na blogu to kiepsko będzie się Wam czytało książkę lub oglądało filmiki.
W każdym z tych miejsc znajdziecie to samo.
Wałkowanie jednego tematu zarówno na blogu, filmiku jak i w książce to zarzut.

Jednak w tym miejscu skupiamy się na książce:

Podróż po Stanach.
Opis ciekawych miejsc i wielu sytuacji, w których psuje się bus i go naprawiają.
Dużo ciekawych faktów takich jak np. ubieganie się o wizę, albo transport auta do Stanów, czy ubezpieczenie go na tamtejsze drogi.

Pomysł na to żeby zawsze mieć przy sobie drugi portfel a w nim stare polskie banknoty, bo w obcych krajach złodzieje nie wiedzą, że to już wyszło z obiegu.

Dowcipnie napisane.

Informacyjnie:

Częścią książki jest dział z odpowiedziami na najczęściej zadawane pytania.

Ocena:

8/10

Notka:

- tytuł oryginału: Busem przez świat. Ameryka za 8 dolarów.
- wydawnictwo: SQN
- rok wydania: 2014
- rok wydania mojego egzemplarza: 2014
- liczba stron: 336

5. 180 000 KILOMETRÓW PRZYGODY a.: Tony Halik


Treść (z okładki):

Trwało właśnie przyjęcie w naszym domu: międzynarodowe towarzystwo, drinki z lodem i okropny upał. W pewnej chwili kolega pyta mnie, dokąd planuję kolejną wyprawę?
Odpowiedziałem żartem:
- Duszno tu. Pojadę na Alaskę, łyknąć świeżego powietrza.
I tak to się zaczęło.
Kilka tygodni później wyruszyliśmy z centrum Buenos Aires. Najpierw na południe w kierunku Ziemi Ognistej, potem w stronę Alaski.
Do Buenos Aires powróciliśmy po czterech latach. Witały nas kamery wielkich sieci telewizyjnych i tłum reporterów. Licznik naszego jeepa pokazywał 182 000 kilometrów.

Moje zdanie:

Widać, że Halik to prawdziwy, z krwi i kości, podróżnik.
Pisze inaczej i skupia się na czym innym niż dajmy na to Cejrowski i Pawlikowska.

W książce dużo legend z Ameryki Południowej i Środkowej.
Dużo ciekawych faktów jak choćby to, że Panamskie kapelusze sięgające ceną 400 dolarów pochodzą z Ekwadoru, a nazywają się Panamskimi, bo podczas budowy Kanału Panamskiego wszyscy robotnicy je nosili dla ochrony przed słońcem i zobaczyli to przyjezdni, którzy zaczęli kupować kapelusze, a panamczycy nie zdradzili, że pochodzą one z Ekwadoru.

W książce bardzo niewiele o samej podróży, o pokonywaniu jeepem kilometrów.

Minusem książki jest fakt, że powstała dawno temu i zapewne informacje w niej zawarte się zdezaktualizowały.
Plusem unikatowe zdjęcia z tamtych czasów.

Informacyjnie:

Czytając - z jednej strony ma się wrażenie że czyta się kawał podróżniczej przygody, z drugiej, że czyta się podręcznik do historii.

Ocena:

8/10

Notka:

- tytuł oryginału: 180 000 kilometrów przygody
- wydawnictwo: Bernardinum
- rok wydania: 2006
- rok wydania mojego egzemplarza: 2006
- liczba stron: 304




Brak komentarzy :

Prześlij komentarz